podkład Loreal True Match

L’Oreal Paris – Znana na całym świecie

L’Oreal Paris jest marką znaną na całym świecie, a powstała ona parędziesiąt lat temu, dzięki pasji i zaangażowaniu kreatorów. Jej główną cechą jest to, że kosmetyki wykonane są z niezwykłą dbałością o detale i starannością. Jednym ze sztandarowych produktów jest Loreal True Match – podkład, który od wielu lat jest numerem jeden na rynku.

Nie do zastąpienia

Marka wywodząca się z Paryża posiada mnóstwo zalet, a jedną z nich jest doskonałe reagowanie na potrzeby klientów. Producenci z uwagą przysłuchują się ewentualnym skargom i sugestiom odnośnie każdego produktu, dzięki czemu mogą w odpowiednim czasie poprawić błędy. W taki właśnie sposób powstał numer jeden wśród podkładów, czyli Loreal True Match.

Charakterystyka, której warto przyjrzeć się z bliska

Ze względu najwyższą jakość składników użytych do wytwarzania produktu, podkład jest niesamowicie skuteczny. Posiada unikatową formułę, dzięki której potrafi on utrzymać się cały dzień na cerze. Ponadto Loreal True Match jest odporny na ścieranie i nie pozostawia śladów na ubraniach. Każde opakowanie wzbogacone jest w witaminy i minerały, które odpowiednio nawilżają skórę twarzy, przez co po demakijażu nie odczuwa się nagłej zmiany. Podkład jest niezwykle lekki i nie czuć, a po jego nałożeniu nie ma się wrażenia tzw. „maski”.

Tonacja dla każdego rodzaju skóry

Producenci Loreal True Match myślą o kobietach na całym świecie, dlatego wiedzą o różnicach w odcieniach skóry. Jedną z największych zalet tego podkładu jest fakt, że potrafi on dostosować się do każdego koloru cery. Doskonale maskuje on niedoskonałości, wyrównując jej koloryt. Kobiety używające produktów z marki L’Oreal Paris twierdzą, że po zastosowaniu Loreal True Match czują się świeżo.

Przedział wiekowy, czyli dla kogo

Niektóre kosmetyki są przeznaczone dla pań w różnym wieku. Podkład Loreal True Match jest stworzony bez wyjątku dla wszystkich. Jego konsystencja ułatwia nakładanie, ponieważ nie zasycha na twarzy i nie tworzy skorupy. Doskonale sprawdza się zarówno zimą, jak i latem. Każda tubka z produktem posiada ten sam zestaw składników, które tworzą idealną całość. Zestaw witamin zawarty w formule idealnie nawilży i wygładzi skórę.

Makijaż codzienny czy wieczorowy?

Każda z pań zna różnice, które kryją się za makijażem na co dzień, a makijażem wieczorowym. Ten nakładany każdego dnia musi być lekki i przepuszczalny, czyli nie może on blokować porów ani powietrza. Loreal True Match posiada formułę, która pasuje zarówno do wieczorowych stylizacji, jak i do tych stosowanych na co dzień. Warstwy, które kryją się za dokładnością makijażu powinny być nakładane jednak z umiarem. Producenci produktu zdecydowanie polecają wklepywanie produktu specjalnie do tego przeznaczonymi gąbeczkami (np. Beauty Blender) albo po prostu palcami. Nie powinno się go rozcierać, ponieważ makijaż może być szkodliwy dla cery.

Jak wybrać swój odcień?

Pomimo, że Loreal True Match samoistnie dostosowuje się do koloru cery, warto jest wybierać go z głową. Przed zakupieniem produktu należy przetestować go na wewnętrznej stronie ręki bądź na nadgarstku. Jeśli pomiędzy skórą gdzie produkt został nałożony, a skórą naturalną nie widać różnicy, śmiało można iść do kasy w celu zakupienia najlepszego podkładu na świecie (według największych magazynów modowych i większości profesjonalnych wizażystów)  Loreal True Match. Wykończeniem każdego makijażu jest puder, który sprawia, że twarz pozostaje matowa i się nie błyszczy. Najlepiej jest nakładać go grubym pędzlem do makijażu.

loreal paris

Tekst sponsorowany

Zofia – infekcje intymne

Mam 65 lat, od bardzo dawna cierpiałam na nawracające infekcje intymne. Nie pamiętam nawet, kiedy się zaczęły, bo były od zawsze. U nas się o takich problemach nie mówi. Tak uczyła mnie matka, a ją jej matka. Teraz te młode pokolenie jest inne i bardzo dobrze. Wnuczka zabrała mnie do kliniki, gdzie lekarze zajmują się tylko kobiecymi sprawami. Cała klinika! Pełna kobiet młodych, starszych, grube, chude, rude i blondynki i wszystkie z problemami kobiecymi. Poczułam, że nie jestem sama, w dodatku lekarz mną się bardzo dobrze zajął. Byłam taka zadowolona, że zgodziłam się na ten cały laser, a potem nie umiałam się z tego wyplątać. No ale po zabiegu laserem infekcje się skończyły. Jakbym wiedziała, że to takie proste, to bym to zrobiła dużo wcześniej!
Zofia

Aleksandra – labioplastyka

Moje wargi sromowe zawsze były duże, długie i nieforemne. Nie mogłam zakładać seksownej bielizny, mogłam zapomnieć o stringach. Nawet zakup stroju kąpielowego był problemem. Bałam się wychodzić na basen, bo miałam wrażenie, że wszystko będzie widać. Potwornie bałam się, że mój partner zrobi na ich temat jakąś uwagę, dlatego w seksie zawsze dążyłam do jak najszybszego zbliżenia. Zapytałam ginekologa, czy inne kobiety też tak mają. Zaczęliśmy rozmawiać o moim problemie, bo okazuje się, że w swojej karierze widział wiele kobiet, które wstydziły się wyglądu swojego miejsca intymnego. To była długa rozmowa, prawie jak z psychologiem. Na koniec otrzymałam skierowanie do kliniki na zabieg labioplastyki. Nie wiedziałam, że jest taka dziedzina, jak ginekologia estetyczna! A skoro jest, to widocznie nie tylko ja mam taki problem. Bardzo spodobało mi się w klinice, gdzie wszyscy byli konkretni, profesjonalni, ale równocześnie życzliwi. Poddałam się zabiegowi . to mi było potrzebne. Odzyskałam pewność siebie, komfort psychiczny i wreszcie mogę zakładać taką bieliznę, na jaką mam ochotę!
Aleksandra, lat 42

Anna – zabieg z kwasem hialuronowym

Po porodzie córki długo wracałam do wagi i kondycji sprzed ciąży. I choć generalnie byłam zadowolona ze swojego wyglądu, miałam problemy z seksem. Na początku myśleliśmy, że nie miałam ochoty, bo karmiłam piersią, potem, że widocznie poród coś tam uszkodził. Jednak w środku wszystko było w porządku, najbardziej doskwierało mi to, że moje wargi sromowe stały się wiotkie i pomarszczone, co bardzo zmniejszyło przyjemność doznań. Ginekolog poradził mi prosty zabieg z kwasem hialuronowym, który przywróci mi elastyczność. Zdziwiłam się, że są kliniki, które specjalizują się tylko w ginekologii estetycznej, wydawało mi się, że to nie jest zbyt powszechny problem. Tymczasem spotkałam tam wiele kobiet w moim wieku i dużo starszych, chyba przyprowadzonych przez córki. Mój zabieg był prosty, szybki i bardzo skuteczny – wreszcie moje doznania są takie, jak sprzed ciąży i porodu, a ja czuję się pełniejsza jako kobieta.
Anna, lat 26

Barbara – nietrzymanie moczu (NTM)

Mam 46 lat i jeszcze dwa miesiące temu prawie nie wychodziłam z domu. Nie pracuję, zajmuję się domem, a po przeprowadzce do nowego miasta nie mam też znajomych, a przez moją chorobę zaprzepaściłam parę całkiem dobrze zapowiadających się przyjaźni. Powód? Nietrzymanie moczu. Ciągle się bałam, że zaraz popuszczę i będzie ode mnie coś czuć, mimo noszenia wkładek urologicznych. Bałam się, że utracę kontrolę tak, że wkładka nie przyjmie tyle moczu i pocieknie mi po nogach. Bałam się, że nie zdążę do toalety. Zakupy planowałam tak, by być blisko szaletu miejskiego, a i tak prawie biegłam do domu. Do kliniki zajmującej się zabiegami ginekologii estetycznej trafiłam przypadkiem, bo przy okazji jakiegoś festynu dostałam ulotkę. I tak bym się nie zdecydowała, gdyby nie jakaś pani, w moim wieku, która głośno skomentowała, że chyba tam pójdzie, bo coś ostatnio jej kapie, jakby jej uszczelka w kraniku poszła. Pomyślałam, że może warto spróbować, skoro nie tylko ja mam taki problem. Dostałam skierowanie na zabieg i powoli uczę się, że nie muszę się już bać, że mi coś pocieknie. Ciągle nie mogę uwierzyć, że to zadziałało tak szybko. Pora na powrót do normalności.
Barbara